W jednym ze sklepów spożywczych, jako dodatek extra, wręczono mi "Tygodnik Północny - Nasze krajobrazy". Nie oponowałem. Był to nr 40 z 3.10.1999 roku. Taki był przygód moich początek.
Na pierwszej stronie tygodnika ktoś wyznawał, że jest "ofiarą". Nieźle. Tę samą pierwszą stronę zdobiły trzy sensacyjne tytuły z wyrazem "sąd". Jeszcze ciekawiej. A kiedy zajrzałem na stronę drugą, przeczytałem, że "...nie wszyscy słuchają Radia 5, nie wszyscy czytają ogłoszenia, nie wszyscy znają angielski..." Dotyczyło to mieszkańców Suwałk, którzy poszli na koncert zespołu grającego utwory "Smokie" i poczuli się oszukani, bo organizator nie umieścił rzucających się w oczy bannerów z napisem: LUDZIE! NIE IDŹCIE TAM! TO PRZEBIERAŃCY!
Nie na adres organizatora powinno być skierowane święte oburzenie, ale na tych, którzy "...nie słuchają, ...nie czytają, ...nie znają". Z informacji, że to zespół sounds of Smokie, nikt nie robił głębokiej tajemnicy.
Niżej wyczytałem, że "...kierujący samochodem marki Voltswagen ...nie udzielił pierwszeństwa przejazdu kierującemu Fiatem..., który doznał obrażeń głowy". Hmm, to już wystarczy samo wymuszenie (bez kolizji), aby obrazić czyjąś głowę?
By nie popaść w skrajny pesymizm - strona trzecia krzyczała euforycznym tytułem: "Do jednego roku wydłuży się okres pobierania zasiłku". Nareszcie jakiś sukces...
Na stronie piątej dowiedziałem się, że "...nieoficjalne otwarcie 149-tej restauracji Mc Donald`s w Suwałkach odbyło się..." Czy aby na pewno wszystkie (149) restauracje mieszczą się w Suwałkach? A jeżeli tak, to czy na innych ulicach, niż ulica Kościuszki?
Nie obeszło się też bez sensacji natury polityczno-geograficznej: "...Dwoje obywateli Polski przekroczyło granicę państwa Gołdap - Gusiew." Toż to zakrawa na prowokację! Dwa, ukrywające się państwa: Gołdap i Gusiew. W środku Europy! Może ja mieszkam w państwie Kowale Oleckie i nic o tym nie wiem?
W tymże państwie Gołdap "...rozpoczęto budowę domku jednorodzinnego", która mogła "...skończyć się dużą katastrofą, ponieważ w kopanym wykopie pod fundament zostały znalezione niewypały. O zaistniałym niebezpieczeństwie zostały powiadomione odpowiednie służby, które stwierdziły, że całe szczęście, że koparka nie zahaczyła o zawleczkę". Pomijając składnię, szyk i w ogóle (zdanie to mogłoby być "kwiatkiem" pośród domowych wypracowań czwartoklasistów), dowiaduję się, że istnieją odpowiednie służby do stwierdzania o stopniu szczęścia!
He, he. Lekturę Tygodnika zakończyłem na stronie ósmej. Pojąłem, dlaczego leżał w sklepie spożywczym pomiędzy kaszanką i salcesonem...
|