główna | koncerty | archiwum | kontakt
Adam Andryszczyk
biografia o sobie galeria poezja proza teksty muzyka
a listek jesienny to jest takie coś, co buja nostalgią na wietrze - ktoś nań nadepnie, to westchnie ktoś, a inny - dupę podetrze...


PRZEPROSINY

Przepraszam cię serce
za ciśnienie i puls
przez które tłukłeś się
o żebra klatki
jak oszalały ptak

Przepraszam cię żołądku
za trwanie w ciągłym skurczu
jak zastraszone dziecko
w piąstce

Przepraszam cię wątrobo
za opuchliznę i zmarszczki
godne stuletniego
zapaśnika sumo

Przepraszam was nerki
za to szambo
w którym przeżarło
nawet ściekowe kratki

Przepraszam was płuca
przy was cały ten Śląsk
to esencja kryształu
i soczystej mięty

Przepraszam was ręce i nogi
za galaretowatą watę

Przepraszam was oczy
za podsiniaczone wory

Przepraszam was zęby
za ropę lejącą się z próchna

Przepraszam was
w imieniu człowieka
ja
przetrzebiony w kalafior
mózg