Grupa myśliwych wynajęła mały samolot, aby dostarczył ich w zalesione tereny. Dwa tygodnie później przyleciał pilot, aby ich zabrać. Rzucił okiem na ustrzelone zwierzęta i rzekł:
- Ten samolot nie zabierze więcej, niż jednego byka. Resztę będziecie musieli zostawić.
- Ale rok temu pilot nam pozwolił zabrać dwa byki tej wielkości - protestowali myśliwi.
Pilot powątpiewał, ale w końcu się zgodził:
- No cóż, jeżeli zrobiliście to w zeszłym roku, myślę, że i teraz się uda.
Samolot wystartował, ale nie mógł się wznieść na odpowiednią wysokość i rozbił się o sąsiednie wzniesienie. Mężczyźni z trudem wydostali się z wraku i rozejrzeli się.
- Jak myślisz, gdzie jesteśmy? - zapytał jeden myśliwy drugiego.
Ten dokładnie rozejrzał się i powiedział:
- Myślę, że jakieś dwie mile na wschód od miejsca, w którym rozbiliśmy się rok temu.
Często sami stwarzamy sobie problemy. Najmniejsza trudność, a już ponoszą nas nerwy. Problemy muszą być rozwiązane. Jeżeli będziemy je tłamsić w sobie, zatrują nasze wnętrze. Istnieją jednak trudności nieuchronnie występujące w życiu. Trzeba się na te trudności z odwagą zgodzić. Jeżeli będziemy przed nimi uciekać - dogonią nas i jeszcze bardziej będą gnębić.
Trzej dorośli pili w kuchni poranną kawę. Rozmowa zeszła na temat tego, co każdy z nich zrobiłby w razie jakiegoś niebezpieczeństwa. Wszyscy stwierdzili, że pierwsze co, to rzuciliby się ratować dzieci.
Nagle odskoczyła pokrywka szybkowaru powodując ogromnie buchnięcie pary. Momentalnie wszystkich wymiotło z kuchni.
Wszystkich, oprócz dzieci, które bawiły się na podłodze...
Szczęście jest naszym stanem naturalnym, tak jak szczęśliwość jest naturalnym stanem dzieci, do których należy aż do chwili, gdy je zarazimy głupotą społeczeństwa. Aby zdobyć szczęście, nie potrzeba niczego robić. Wciąż je posiadamy.
Wobec tego, dlaczego nie doświadczamy go?
Ponieważ musimy coś odrzucić, zrezygnować ze złudzeń. Aby być szczęśliwym niczego nie trzeba dodawać, trzeba coś jedynie odrzucić. Życie jest łatwe i zachwycające. Jeżeli jest trudne, to jedynie z powodu naszych złudzeń, ambicji, naszej chciwości i nienasycenia. Życiowe trudności spiętrza utożsamianie się z różnego rodzaju etykietami.
Pan tak znudził się ciągłymi prośbami jednego ze swoich wyznawców, że pewnego dnia ukazał się mu i rzekł:
- Postanowiłem spełnić twoje trzy prośby. Potem jednak ci już nic nie dam.
Pełen radości wyznawca niewiele myśląc poprosił, by umarła jego żona, bo chciał ożenić się z lepszą. Prośba została natychmiast wysłuchana. Ale kiedy jego przyjaciele i krewni zebrali się ma pogrzeb i zaczęli wspominać dobre cechy jego zmarłej żony, wyznawca zrozumiał, że za bardzo się pośpieszył. Uzmysłowił sobie, że był całkowicie ślepy na cnoty swojej małżonki. Poprosił więc Pana, by ją przywrócił do życia.
Po tym została już mu tylko jedna prośba. Postanowił nie popełnić nowego błędu. Zaczął pytać innych o radę. Niektórzy z jego przyjaciół radzili mu prosić o nieśmiertelność.
Ale do czego się przyda nieśmiertelność - mówili inni - jeśli nie miałby zdrowia? A na co zdrowie, jeśli nie miałby pieniędzy? A na co pieniądze, jeśli nie miałby przyjaciół?
Mijały lata i nie mógł się zdecydować.
O co prosić - o życie, zdrowie, bogactwo, władzę, miłość? Wreszcie zwrócił się do Pana:
- Poradź mi, proszę, o co mam prosić.
Pan zaśmiał się widząc zmartwienie biedaka i rzekł:
- Poproś, abyś był zdolny do zadowolenia z tego, co niesie ci życie, cokolwiek by to było.
Jest tylko jedno zło na świecie: strach. Jest tylko jedno dobro na świecie: miłość. Czasami jedynie inaczej się je określa. Niekiedy miłość jest nazywana szczęściem, wolnością, radością.
Ignorancja i strach. Ignorancja wypływa ze strachu. Wszelkie zło pochodzi ze strachu i każdy gwałt z niego się bierze. Osoba rzeczywiście pozbawiona agresji jest osobą, która nie ma w sobie strachu. Gdy obawiamy się czegoś, stajemy się źli.
Przypomnij sobie, kiedy ostatni raz byłeś zły? Idź dalej. Pomyśl, jaki lęk się krył pod twoją złością? Co bałeś się stracić, lub co chciałeś ukryć? To tutaj tkwi przyczyna złości. Pomyśl o jakiejś złej osobie. Być może to ty jesteś źródłem jej strachu?
OSTATECZNIE SĄ DWIE RZECZY: MIŁOŚĆ I STRACH.
Podróżnik wrócił do ludu żądnego wiedzy o Amazonii. Ale jak mógł wyrazić słowami wrażenie, kiedy kontemplował piękne kwiaty i słuchał nocnych odgłosów lasu? Jak przekazać to, co czuł, gdy uświadomił sobie niebezpieczeństwo ze strony dzikich zwierząt, lub gdy prowadził łódkę przez niepewne wody rzeki?
Powiedział:
- Idźcie i odkryjcie to sami. Nic nie zastąpi własnego ryzyka i osobistego doświadczenia.
Dla orientacji wykreślił mapę Amazonki. Mieszkańcy zrobili kopię dla każdego z nich. Kto miał kopię, uważał się za znawcę Amazonii, bo czyż nie znał każdego zakola rzeki, nie wiedział jak była ona głęboka i szeroka, gdzie były wodospady i kaskady?
Podróżnik żałował przez całe życie, że sporządził tę mapę...
Gdy wysycha staw i ryby leżą na wyschniętej ziemi, zwilżanie jednym oddechem lub okrycie wilgocią śliny nie zastąpi wrzucenia ich z powrotem do jeziora.
Nie ożywiaj ludzi ideałami - wyganiaj ich na powrót w Rzeczywistość, ponieważ sekret życia tkwi w samym życiu, a nie w doktrynach, które go dotyczą...
|